Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
 
 
Finał cyklu turniejów w Przelewicach w 2017 roku. Podwójny triumf Bartosza Kowalika ! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Krzysztof Dłużyński   
niedziela, 26 listopada 2017 16:27


Zwycięzcy turnieju - od prawej : Bartosz Kowalik (I m.), Szymon Kostrakiewicz (II m.), Szymon Tomczyk (III m.) - wszystkie fotografie autorstwa pana Grzegorza Winiarskiego (dziekujemy !).

 

IV Międzyszkolny Turniej Szachowy, organizowany w dniu 25 listopada 2017 r. przez Przelewickie Stowarzyszenie Edukacyjne „Wyrównajmy Szanse”, zgromadził na starcie 21 zawodników i zawodniczek. Turniej ten jednocześnie kończył cykl czterech tegorocznych turniejów, a organizował go, nadzorował oraz sędziował pan Bogusław Pecuch w sali przelewickiego Gimnazjum.

Na starcie nie mogło zabraknąć choszczeńskich młodych szachistów, którzy tradycyjnie walczą o miejsca w turnieju oraz o jak najwyższe miejsca w klasyfikacji generalnej. Do tego ostatniego turnieju, dzięki inwencji pana Grzegorza Winiarskiego oraz zapobiegliwości rodziców, przystąpiło 9 zawodników z Choszczna, w tym 6 zawodników SKOCZKA.

Organizatorzy, którzy nie dysponują dużym budżetem, udowodnili, że można zorganizować zawody szachowe, podczas których młodzież czerpie olbrzymią satysfakcję z uprawiania Królewskiej Gry.  Dla wszystkich zawodników oraz rodziców były słodkie drożdżówki, ciepłe napoje oraz słodycze. Turniej przebiegał bardzo sprawnie, w czym duża zasługa pana Bogusława Pecucha i niestety samych zawodników, z których tylko nieliczni starali się wykorzystywać dobrze czas 15 minut do namysłu na całą partię, na zawodnika.

 

 

Nad całością zawodów czuwał pan Bogusław Pecuch , dzięki któremu w Przelewicach już od kilku lat kwitnie życie szachowe.

 

Bartosz Kowalik wygrywając turniej z kompletem 9 zwycięstw, udowodnił, że między jego umiejętnościami i doświadczeniem, a umiejętnościami pozostałych zawodników, jest jeszcze długi i głęboki rów do zasypania. W każdej partii grał rozsądnie, rozważnie, nie spieszył się z „oczywistymi” odpowiedziami, stąd dość szybko uzyskiwał miażdżącą przewagę. Nie przeszkadzało mu to, że zużywał o kilka minut czasu więcej niż oponent. Niestety, moi słuchacze Akademii Szachowej SKOCZKA, ciągle jeszcze nie mogą zrozumieć, że dany im czas jest ich sprzymierzeńcem, a nie przeciwnikiem i kiedy starają się wygrywać, to musi być i mat na szachownicy i czasu musi zostać na zegarze więcej, bo inaczej sądzą, że ich zwycięstwo nie jest pełne. Co prawda „czystych” podstawek było jakby mniej, ale za to gra była w stylu : „na każde pytanie od razu odpowiedź”. Przez co wiele prościutkich motywów kombinacyjnych przeszło koło nosa, a przecież dopiero takie zwycięstwo naprawdę „rajcuje” prawdziwego szachistę.

To był dzień Szymona Tomczyka. Szymon, który mimo ambicji, na ostatnich zajęciach jakby mniej błyszczał, w tym turnieju odnalazł bardzo dobrą dyspozycję. Po 7 rundach podszedł do mnie i powiedział: „wie Pan, że mój rekord wynosi 6 punktów, a mam szansę go dzisiaj pobić ?”. No i uzyskał 7 punktów, które są jego rekordem i może medal za III miejsce będzie tym pozytywnym impulsem do sięgania po jeszcze wyższe laury w przyszłości.

 

Szymon Tomczyk podczas tych zawodów pobił swój osobisty rekord zdobycia aż 7 punktów w jednym turnieju.

 

 

Niezadowolony był Kamil Kalita, który ambitnie gonił czołówkę, ale nie miał swojego dnia. O niego byłbym akurat spokojny, bo ma w sobie instynkt zwycięzcy i cechy lidera. Niestety, jak na mój gust, za mało ćwiczy teorię i zamiast gonić Bartosza, to jego będą doganiać koledzy z Akademii w najbliższej przyszłości. Nie był też w najlepszej formie Maciej Dziechciarewicz. Maciek świetnie rozwiązuje zadania kombinacyjne, ale w warunkach walki, przy szachownicy, potrafi przegapić proste motywy, albo i też oddać na czysto figurę przeciwnikowi. Maciek i Dominik Drożdżyński mają niestety przyzwyczajenie zachowywać się podczas gry niczym "pudła rezonansowe". Do szybkości gry przeciwnika przystosowują tempo swojej gry i tam, gdzie wydaje się, że wystarczy „w sposób oczywisty” odpowiedzieć, czynią to bez najmniejszego zawahania i refleksji, że można by zagrać silniej. Wojtek Kowalik uczynił największy progres, dociągnął już do grupy zasadniczej, co przy jego młodym wieku może oznaczać, że ma szansę w miarę szybko przegonić kolegów. Niestety, jeszcze młody wiek nie pozwala na pełną koncentrację podczas całego turnieju, co powoduje, że oprócz pięknych zwycięstw zdarzają się mu trywialne porażki, których nie powinno być.

 

Miejsca zawodników SKOCZKA :

1. Kowalik Bartosz

3. Tomczyk Szymon

4. Kalita Kamil

6. Drożdżyński Dominik

7 Dziechciarewicz Maciej

8. Kowalik Wojciech

Startowało 21 zawodników i zawodniczek.

 

 

Zbiorcza pamiątkowa fotografia z Organizatorem

 

 

Mimo tych niedoskonałości, widzę, że pan Grzegorz Winiarski, opiekun drużyny SP 3 w Choszcznie, będzie miał i luksus i jednocześnie ból głowy, ponieważ na najbliższe drużynowe zawody, na trzy miejsca „męskie”, będzie miał pięciu zawodników, o w miarę równych, zbliżonych umiejętnościach, co powinno przesądzić o dobrym miejscu drużyny.

Pan Bogusław Pecuch wręczył puchary i nagrody oraz zaprosił wszystkich zawodników do udziału w przyszłym roku w kolejnym cyklu czterech turniejów, jakie zorganizuje w Przelewicach.